Grzeszna mamona – pieniądz a religia cz.3

Grzeszna mamona – pieniądz a religia cz.3

Dobry zwyczaj, nie pożyczaj

W kwestii pożyczania pieniędzy na procent znacznie bardziej rygorystyczne niż chrześcijaństwo czy judaizm od zawsze pozostawało wyznanie muzułmańskie. W świętej księdze islamu, Koranie, czytamy, że „Bóg dozwolił handel, a zabronił lichwy”. Muzułmanie wzięli sobie ów zakaz do serca nieco bardziej niż chrześcijanie. Wskutek tego islamska bankowość w niczym nie przypomina tej, która od dekad zasila system finansowy krajów Zachodu. Zasadnicza różnica polega na tym, że pożyczkodawca nie zarabia na odsetkach, ale czerpie zyski bezpośrednio z przedsięwzięć gospodarczych, na które wyłożył pieniądze. Nie może przy tym inwestować w działalność, której cele stoją w sprzeczności z muzułmańskimi prawami szariatu, jak na przykład interesy związane z pornografią czy alkoholem. Na dodatek, gdy rozkręcony przez islamską instytucję finansową biznes okaże się niewypałem, ponosi ona straty w równym stopniu, co zarządzający nim przedsiębiorcy.

Te uwarunkowania nigdy nie pozwoliły bankom islamskim rozwinąć skrzydeł. Ich powolny rozwój odbił się czkawką globalnym finansom w latach 80. ubiegłego stulecia. Szoki naftowe związane z wojnami izraelsko-arabskimi pchnęły OPEC (Organizację Państw Eksporterów Ropy Naftowej) do ustanowienia wobec USA embarga na czarne złoto. Ceny ropy poszybowały w górę, podobnie jak zyski krajów arabskich eksportujących surowiec. Nie mając gdzie odkładać zarobionych pieniędzy, zaczęły upychać je w bankach zachodnich. Te zaś, zmuszone płacić wysokie odsetki od zgromadzonych w ten sposób depozytów, w popłochu poszukiwały kredytobiorców, na których mogłyby zarobić. To stanowiło pierwszy krok na drodze do kryzysu zadłużeniowego, jaki wstrząsnął globalną gospodarką dekadę później.

Tylko mamona

Kiedy sfera sacrum wychodzi na czołowe ze sferą profanum, to w strefie zgniotu zazwyczaj znajdują się pieniądze i ekonomia. Choć poszczególne wyznania religijne odmiennie interpretują rolę kapitału w ludzkim życiu, to wspólnym mianownikiem w tej kwestii będzie pewnie stwierdzenie, że pieniądzowi i religii nigdy nie było ze sobą specjalnie po drodze. No, chyba że poza wyjątkami, kiedy to mamona stawała się bogiem. To już jednak inna historia.

Grzegorz Morawski

SPIS TREŚCI

http://skleptransgaz.pl/grzeszna-mamona-pieniadz-a-religia-cz-1/
http://skleptransgaz.pl/grzeszna-mamona-pieniadz-a-religia-cz-2/
http://skleptransgaz.pl/grzeszna-mamona-pieniadz-a-religia-cz-3/

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments